| Po | Wt | Śr | Cz | Pi | So | Ni |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | |
| 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 |

Środa 16 Lipiec 2008
Ostatnia stacja przed wakacyjną przerwą. Obawialiśmy się, że ludność miasta zawiedzie nas i odwiedzi raczej nielicznie w ten wakacyjny okres, a sukcesem będzie, jeżeli frekwencja z ostatniego wyjazdu do Kostrzyna nad Odrą taki poziom i w Strzelinie osiągnie. Jakież było nasze zaskoczenie, gdy od pierwszego dnia zwiedzający nawiedzać nas zaczęli licznie, a w niedzielę, bez przesady rzec by można, mieliśmy na wystawie tłum prawdziwy, a w nim znaczny odsetek młodzieży, co zwarzywszy na wakacyjną porę i nienajgorszą pogodę, która w Strzelinie nam towarzyszyła, zaskakiwać mogło.
Pogodę określić można jako sprzyjającą na tym wyjeździe, chociaż zmienną ona była, raz nas deszczem, innym razem słońcem obficie darząc. Tak jednak nasza dola, że deszcz nas raz siecze, a innym razem słońce praży niczym na środku pustyni. Cóż to jednak dla rycerzy sprawy edukacji narodowej znaczy? Wszystkie trudności jak zwykle mężnie znieść potrafiliśmy.
Staliśmy na pierwszym torze przy budynku pięknie odnowionego strzelińskiego dworca, mając przed sobą pełen kasztanów mały parczek, w którego cieniu drzew w upalne dni naleźć można było przyjemną ochłodę. Niestety nie tylko my jej szukaliśmy i często gromkie głosy gorących dysput okolicznych mieszkańców, w parczku owym czas spędzających, powagę wystawy naszej zakłócały.
Często dźwięki wystawie naszej towarzyszące zakłócane były również przez licznie przejeżdżające pociągi, co zważywszy na położenie Strzelina na trasie Wrocław – Międzylesie dziwnym być nie mogło. Do tego jednak przywyknąć zdążyliśmy, w końcu wystawa w pociągu kolejowy klimat wpisany w siebie mieć musiała.
Dni mijały jednak spokojnie i w przyjemnej atmosferze, niekiedy nieco sennej, ale to wina pewnej rutyny, którą chcąc nie chcąc po tylu wyjazdach nabyć musieliśmy. Także perspektywa niedługo już mającego nas czekać urlopu na pracę naszą wpływ miała, co oczywiście na jakość jej nie wpływało, ale taką ją jakby inną czyniło.
Wyjazd w całości na pewno do udanych jednak zaliczyć można i miło wspominać go będziemy. Teraz przerwa przed nami, w trakcie której sił i werwy do dalszego prowadzenia naszego pociągu nabierzemy, a tuż po niej powrót do Kostrzyna nad Odrą nam się szykuje, gdzie towarzyszyć będziemy festiwalowi Woodstock, a zatem zupełnie nową twarz miasta tego zobaczymy i niezawodnie moc wrażeń czekać na nas będzie.
| Po | Wt | Śr | Cz | Pi | So | Ni |
|---|---|---|---|---|---|---|
| 1 | 2 | 3 | 4 | 5 | 6 | |
| 7 | 8 | 9 | 10 | 11 | 12 | 13 |
| 14 | 15 | 16 | 17 | 18 | 19 | 20 |
| 21 | 22 | 23 | 24 | 25 | 26 | 27 |
| 28 | 29 | 30 |
ostatnie wiadomości
Środa 16 Lipiec 2008

Wtorek 01 Lipiec 2008

Środa 18 Czerwiec 2008

Piątek 06 Czerwiec 2008

Czwartek 05 Czerwiec 2008

Piątek 30 Maj 2008

Czwartek 15 Maj 2008

Czwartek 24 Kwiecień 2008

Poniedziałek 07 Kwiecień 2008

Czwartek 24 Kwiecień 2008

Poniedziałek 07 Kwiecień 2008

