Tytuł: Złapani w sieć. Wrocławska opozycja lat osiemdziesiątych w przestrzeni Internetu
Autor: Marta Klimowicz
strona 88, dział Blogosfera
Wrocław jest dosyć mocno obecny w sieci – i to nie tylko dzięki oficjalnym stronom urzędów i instytucji kulturalnych, ale przede wszystkim dzięki blogerom czy forumowiczom-mieszkańcom lub przynajmniej fanom stolicy Dolnego Śląska. Chociaż wielu internautów jest żywo zainteresowanych wrocławską tematyką, trudno znaleźć strony poświęcone historii opozycji lat osiemdziesiątych.
Nie jest jednak tak, że wrocławska opozycja z lat osiemdziesiątych w ogóle nie ma swojego miejsca w Internecie (wszak dobrze wiadomo, że w Internecie znaleźć można wszystko). Swoje poszukiwania rozpoczęłam od postaci „Majora” Waldemara Frydrycha, który przez wielu jest z pewnością kojarzony jako jedna z osób najmocniej związanych z wrocławską historią końca XX wieku. Prowadził on przez ponad rok blog „Krasnoludki i Gamonie” (http://majorfydrych.blog.onet.pl/), na którym jednak poruszał tematy związane wyłącznie z bieżącymi kwestiami politycznymi, raczej nie nawiązując do wydarzeń historycznych. Wynikało to najprawdopodobniej z jego chęci rozpoczęcia kariery politycznej, stąd też na blogu decydował się pisać wyłącznie na aktualne tematy, prezentując swoje poglądy polityczne poprzez wyrażanie własnych opinii na bieżące problemy. Jednak takie odcięcie się od przeszłości u niemal ikony wrocławskiego ruchu podziemnego musi zwrócić uwagę.
Znacznie więcej wiadomości na temat przeszłości i dziejów wrocławskiego podziemia w latach 80. odnaleźć można na stronie „Pomarańczowej Alternatywy” (http://www.pomaranczowa-alternatywa.republika.pl/), gdzie znajdują się m.in. informacje na temat historii PA, opisy przebiegu happeningów i obrazujące je fotografie. Strona „Pomarańczowej Alternatywy” prezentuje się jednak bardzo słabo – zarówno wizualnie, jak i merytorycznie; znacznie więcej interesujących wiadomości na tematy związane z jej działalnością można znaleźć w… Wikipedii (http://pl.wikipedia.org/wiki/Pomara%C5%84czowa_alternatywa), encyklopedii tworzonej bezpośrednio przez samych internautów.
Niemal nieodłącznie z „Pomarańczową Alternatywą” kojarzone są krasnale, początkowo tworzone przez sympatyków ruchu, dziś wykorzystywane do celów komercyjnych przy promocji miasta. I to właśnie ten fragment wrocławskiej historii lat 80. zdaje się być najmocniej obecny w sieci; należy jednak zauważyć, że zwykle przedstawiane są już krasnale „współczesne”, rzeźby, od których w ostatnich kilku latach zaroiło się w stolicy Dolnego Śląska. Rzadko kiedy prezentowane są one w szerszym kontekście historycznym. Najdokładniej widać to na fotoblogach, gdzie mieszkańcy Wrocławia chętnie umieszczają i komentują zdjęcia z najnowszymi krasnalami (np. http://miastowroclaw.blox.pl/html) – brakuje tam niemal jakichkolwiek nawiązań do genezy krasnali. Jedynym wyjątkiem jest tu blog „Wrocław z wyboru”, którego autor w jednej z notek dokładniej omówił historię powstania wrocławskich krasnali (http://wroclawzwyboru.blox.pl/2006/05/Wroclawskie-krasnale.html). Jednak większość osób piszących na ten temat zdaje się w ogóle nie być zainteresowana tematyką wrocławskiej opozycji lat 80., z którą bezpośrednio związane są krasnale. Jak stwierdza jedna z blogerek na forum Krasnalove.pl: „Krasnale coraz częściej wykorzystywane są do walki politycznej : ( . A ja miałam nadzieję, że ten etap krasnohistorii jest już historią” (http://www.krasnalove.fora.pl/spotkania-konkursy-akcje,9/krasnale-polityczne,72.html). Ta wypowiedź dobitnie obrazuje podejście wielu internautów do lat 80. – zdają się być zmęczeni tą tematyką i interesuje ich ona jedynie w kontekście ciekawego folkloru, jaki pozostawiła po sobie ta dekada (jak np. krasnale i happeningi „Pomarańczowej Alternatywy”). Nie chcą jednak pisać o tych czasach, wolą koncentrować się wyłącznie na teraźniejszości i to ją opisywać, bez odwoływania się nawet do tak nieodległej historii miasta.
Ani słowa o historycznej przeszłości nie znajdziemy też na stronie Krasnale.pl, promującej wrocławskie krasnale. Dyskusje, jakie toczą się na tym forum, poświęcone są m.in. kwestiom ustalenia płci krasnali oraz ich nazewnictwu, nie pojawiają się jednak żadne wątki historyczne. Również w artykułach zamieszczanych przez redakcję prawie nie ma śladu odwołań historycznych; tylko w jednym tekście pojawia się informacja o „kombatanckiej karcie” krasnali, które „ryzykując represje, zaczęły odważnie pojawiać się na murach miasta w niemym proteście przeciwko systemowi” (http://krasnale.pl/artykuly/3958/zatrzymaj-sie/). Autor jednak nie rozwija tej myśli, nie podejmują jej także osoby komentujące artykuł; znacznie większe zainteresowanie wzbudza przywołana w tym samym artykule kwestia mapy wrocławskich krasnali.
Podobnie jest w przypadku forum założonego przez wielbicieli wrocławskich krasnali – Krasnalove.pl; forumowicze wymieniają się przede wszystkim informacjami na temat lokalizacji i nazw nowych statuetek, umawiają na spotkania i wspólne fotograficzne „polowania”, w zasadzie w ogóle nie przejawiając zainteresowania rodowodem krasnali.
Swoją stronę posiada też „Solidarność Walcząca” (http://www.sw.org.pl/), gdzie odnaleźć można także linka do forum (http://swkatowice.mojeforum.net/), które obejmuje dyskusje związane z obszarem całej Polski. Najbardziej aktywne dyskusje związane są bieżącymi tematami politycznymi. Istniejący na forum dział „Wspomnienia. Relacje” sprawia wrażenie raczej zapomnianego i mało interesującego dla forumowiczów: nie toczą się tam żadne debaty czy spory. Zdecydowanie inaczej przedstawia się dział „Dyskusje ogólne”, gdzie żywo omawiane są ostatnie wydarzenia z polskiego życia politycznego. Znowu okazuje się, że bieżąca polityka jest znacznie ciekawsza niż wspominanie lat 80. – i to nawet dla tych osób, które bezpośrednio były zaangażowane w działalność opozycyjną w tamtych czasach.
Znacznie łatwiej w Internecie znaleźć ciekawe informacje i dokumentację fotograficzną na temat Wrocławia z początku XX wieku, gdy miasto nazywało się jeszcze Breslau, a jego najpiękniejsze dzielnice przeżywały swój okres rozkwitu. Tematy, które pomijane są w dyskusjach, mówią o dyskutujących równie wiele, jak i problematyka, o której znaczne chętniej rozmawiają. Nieporuszenie kwestii wrocławskiej opozycji lat osiemdziesiątych na właściwie żadnym spośród rozlicznych blogów i forów, poświęconych tematyce wrocławskiej, z pewnością dyktowane jest co najmniej kilkoma przyczynami. Ciężko jednoznacznie orzec, skąd może wynikać ten brak zainteresowania tematyką wrocławskiej opozycji lat 80. Czy istotną rolę odgrywa tutaj stosunkowa bliskość tych czasów historycznych, czyniąca je mniej ciekawymi dla dyskutantów? Czy może wynika to z faktu stałej obecności w sferze politycznej osób, które wówczas działały w podziemiu? A może Polacy są po prostu zmęczeni rozmowami o polityce i ciągłym cofaniem się do lat PRL-u w kontekście poszukiwania agenturalnej przeszłości i otwierania teczek? Zamiast dyskusji o tym, kto jest bardziej zasłużony i miał większy wkład w budowę demokratycznej Polski, internauci wybierają ahistoryczne krasnale i kolorowe happeningi „Pomarańczowej Alternatywy”, bez szczegółowego zainteresowania ich politycznym podłożem.
Wyrywki:
Dla internautów legendy opozycji to element ciekawego folkloru.
Bieżąca polityka jest ciekawsza niż wspominanie lat osiemdziesiątych.




Powrót do góry